Author Archives: SanczO

Dakar od kuchni – pulpety u celu!

Czołem!
Wczoraj przeżyłem swoją pierwszą noc dakarową i jedno jest pewne – nie jest to zwyczajne przedsięwzięcie (nie nie spędzenie tu nocy tylko sam biwak).

W pobliżu miasteczka COPIAPO znanego z cudownego uratowania górników uwięzionych ponad rok temu pod ziemią ASO zlokalizowało biwak w którym ma miejsce półmetek rajdu i jedyny dzień odpoczynku w trakcie całej ryuwalizacji.
Mimo że to Atacama jest tu wszystko prysznice / całodobowa stołówka / oaza Red Bulla / ale przedewszystkim całe spektrum najróżniejszych rozwiązań przywiezionych przez zespoły (rządza namioty rozkładane w 5 sekund 😉 )

Po szybkim kursie z lotniska i rekonesansie na biwaku nastąpiła piątka z całą załogą Orlen Teamu która dzisiejszej nocy sąsiadowała z teamem KAMAZ Master, a później…

… a później pulpety trafiły we właściwe ręce 🙂

Dakar od kuchni – jeszcze 7h i będę na miejscu!

Panie Prezesie melduję że pulpet przeszedł pomyślnie odprawę celną w Aeropuerto Internacional Comodoro Arturo Merino Benítez.

No dobra to tak po malym zamieszaniu we Frankfurcie klopsy trafiły do właściwego samolotu po ty by po 2,5 godzinkach lotu wypić kawkę w Madrycie a w końcu po kolejnych 12h lotu dotrzec do Santiago de Chile. Teraz krótki postój i dalej do COPIAPO za 7h powinienem być na miejscu.

W Santiago nie da się ukryć że „Dakar” jest w pełni i ma się dobrze.
Przy odprawie i kontroli celnej pulpetów (tak zgłosiłem je) okazało się że sąsiednim lotem doleciała spora gromadka rosyjskojęzycznych fanów X-Ride i ich kierowcy Lonida Novitskyego, ale co najciekawsze spotkałem też Bjorna Dunkerbecka naszego wielokrotnego mistrza świata w windsurfingu – przybiliśmy 5 i pewnie zagailibyśmy dłużej ale on musiał ratować deski a ja… pulpety.
Dunki będzie jednym z bohaterów jutrzejszego dnia kiedy znane osobistości świata sportu i innych dziedzin życia zajmą miejsce za kierownicami VW AMAROKÓW na mini OSie przygotowanym przez ASO w COPIAPO, a później sądząc po ilości quiverów ze sprzetem zostanie polatać na południowym Pacyfiku.

Chile z lotu ptaka wygląda dosyć złowieszczo, a cały rejon u podnóża And nie został skalany żadną roślinnoscią. Szczerze mówiąc widząc te wszystkie górki góreczki o raczej szpiczastych zakończeniach nie mam zielonego pojęcia jak można tamtędy jeździć samochodem / motocyklem – CZYMKOLWIEK!
Jutro sie przekonam.

P.S. Mam nadzieje że jeszcze dziś gala KLOPS AWARDS z przekazaniem słoika zwycięzcy – bądźcie czujni więcej zdjęc wkrótce.

Dakar od kuchni – droga pulpeta nie jest łatwa

Na poczatek dnia pojedynek z waga (nie nie moją – ten był by przegrany z miejsca) na warszawskim Okeciu – niestety przegrany…
Następnie nasłuchiwałem przy podejściu do lądowania we Frankfurcie odgłosu wysuwanego podwozia i okazuje sie że nie tylko kpt. Wrona potrafi ale również jego liniowi ziomale dają sobie radę. Tak więc pomimo okrutnych turbulencji pulpeciki w sosie pomidorowym szczęśliwie dolecialy do pierwszego check pointu.
Teraz miał byc łyk maili z firmowej skrzynki a tu sms „…nie jedziemy znowu śnieżyca w Andach…” – no i co na to pulpeciki – jak sądzicie?

Najdroższe klopsy na świecie!!! Czyli Dakar od kuchni.

…sorry chłopaki flaków nie było ale wiozę klopsiki 🙂

Klopsy Adama

Bueno, vamos a ir – Dakar está llegando!

Odebrałem właśnie telefon z misją i prośbą o zabranie sprzetu dla zawodników więc „walizeczka” zaczyna puchnąć (będzie więcej miejsca na prezenty w drodze powrotnej).
Może w zamian chociaż jak powiem co i dla kogo wiozę to odprawią mnie priorytetowo :-).
Najciekawszy fragment SMS z listą życzeń wygląda tak: „… a jak się zmieści to weź jeszcze zupki chińskie i ze dwa słoje flaków z Pudliszek tych pomidorowych.. aleee bym zjadł…” – dla pierwszej osoby która odgadnie kto to napisał obiecuje artefakt z rajdu 🙂 odpowiedzi poproszę każdym możliwym kanałem który do mnie znacie!

Spakowany? Spakowany!!!
Wszystko masz? Okaże się na miejscu!!!
No a po 32h lotu mam nadzieję na taaakie widoki. (fot. Red Bull Content Pool)

P.S. Paździoch mam flage! 😉

WIELKA GRUBA ŻABA

Panie / Panowie moje M-2 na najbliższe 2 tygodnie w pełnej okazałości.

W środku oczywiście płyta grzewcza, obszerna kabina prysznicowa i dekoder HBO GO (bo złotówkę dał mi tata).
Pozostaje mieć nadzieje że „ŻABCIA” działa i w +30st.C i w -3 as well i że jest odporna na brak biwakowego doświadczenia.

BIG-5 dla Ciebie SOJER i dla Ciebie Wujku LESKI za to ze mam dach nad głową 🙂

Hello World!!!

I pojechali…
Adam Małysz / Rafał Marton / Jacek Czachor / Marek Dąbrowski / Jakub Przygoński od dzisiejszego poranka rozpoczęli ściganie w 34 edycji Rajdu DAKAR.
Pierwszy odcinek MAR DER PLATA -> SANTA ROSA DE LA PAMPA bagatelka – dojazdówka do odcinka 763Km + sam odcinek specjalny 57Km 🙂

Po więcej zapraszam na WWW.REDBULL.PL a posiadaczom iPadów polecam super aplikacje pozwalająca na śledzenie naszych zawodników którą znajdziecie w AppStore pod hasłem FINDER

P.S. Dałem gentelmanom ździebko fory ale mam nadzieje dogonić 7 stycznia w COPIAPO. Mam już swój „domek” i „łóżeczko” i nie zawaham sie ich użyć 🙂 Jaram sięęę!!!